GroupMedia – Usługi dla wydawców i selfpublisherów

Logo GroupMedia

Jak przygotować materiały do składu książki?

W czym i jak przygotować tekst? Jak dodać wykresy czy przesłać zdjęcia? Czy mam robić spis treści? Odpowiedzi na te i inne pytania na temat przygotowania materiałów do wydania książki znajdziesz poniżej. Warto się zapoznać z tymi zasadami, bo dobrze przygotowane materiały, to także niższe ceny niektórych etapów produkcji książki.

Spis treści

Materiały do składu książki – uwagi wstępne

  • Tekst dostarczany do składu książki/publikacji/czasopisma powinien być już po wszystkich możliwych korektach i poprawkach. Oczywiście po złożeniu tekstu, już na przygotowanym pliku PDF, robi się ostatnią korektę oraz sprawdza błędy składu, ale nanoszenie dużych zmian na złożonym tekście jest już bardziej czasochłonne i droższe. Dlatego do składu wysyłamy już naprawdę ostateczną wersję tekstu.
  • Jeśli wcześniej tekst przechodził redakcję bądź korektę z użyciem narzędzia śledzenia zmian, wszystkie poprawki muszą być zaakceptowane a komentarze usunięte. Składacz tekstu nie ingeruje w dostarczony tekst. Akceptacja wcześniejszych zmian w tekście, rozstrzygnięcie komentarzy oraz usunięcie niepotrzebnych zapisków należy do redaktora/autora.
  • Tekst do składu dostarczamy w całości w jednym pliku programu Word. Taki plik powinien zawierać całość tekstu oraz zawartość stron tytułowych (z tytułem, podtytułami, autorami, numerem ISBN itp.). Wiemy z doświadczenia, że dosyłanie brakujących informacji powoduje szereg błędów i nieporozumień, dlatego całość materiału podsyłamy na raz. Skład publikacji w kawałkach czy rozdziałami nie przyspiesza procesu. Zawsze szybsza jest praca nad całością materiałów.
  • W nadsyłanym do składu tekście ma znajdować się wszystko, co ma być w książce/publikacji, w dokładnie takiej kolejności jak zaplanowano potem na wydruku. Nie wysyłamy więc w odrębnych plikach ani podpisów zdjęć, tabel, ani np. nazwisk autorów rozdziałów, biogramów, dedykacji itp. Jeden plik – wszystkie informacje.
  • Materiały poza tekstem, czyli zdjęcia, wykresy i inne, powinny być nazwane w sposób ułatwiający ich jednoznaczną identyfikację.
Teraz już bardziej szczegółowo, w dwóch rozdziałach: „Tekst” i „Fotografie, wykresy i infografiki”. W pierwszym omawiamy tylko zawartość pliku Worda, w drugim elementy, które najczęściej przesyłamy jako odrębne pliki.
 

Tekst

Pliki tekstowe

Tekst publikacji zawsze przesyłamy w plikach programu Microsoft Word (DOC, DOCX, RTF). Darmowe programy mają niestety sporo błędów. Zdarza się, że programach open source wszystko wyświetla się niby dobrze, ale po konwersji na plik DOC niektóre rzeczy mogą wyglądać inaczej. Nie jest to może jakiś problem, gdy publikacja zawiera sam tekst, ale gdy w tekście są już pogrubienia, kursywy, przypisy i tabele, trzeba na to uważać.

Jeśli jednak Twoja publikacja była tworzona w programach typu OpenOffice, LibreOffice, itp., poinformuj nas o tym przed wysłaniem plików.

Formatowanie tekstu

Dobra wiadomość: tekstu przesyłanego do składu nie trzeba jakoś szczególnie formatować. Zakładamy, że osoba wydająca książkę zna program Word, jego podstawowe ustawiania wystarczą do przygotowania tekstu.

Możesz zatem wysłać nam tekst w czcionce 10 punków czy 12, to bez różnicy. Możesz przysłać tekst wyjustowany ale może być i ustawiony „do lewej”. Bez znaczenia jest czy jest ustawione dzielenie wyrazów czy nie. Bez znaczenia jest też wielkość interlinii czy innych odstępów np. przed nagłówkami. Obojętne jest też dla nas jest też to, czy stosujesz wcięcia akapitowe czy nie.

Najlepiej w tekście ustawić jakąś podstawową czcionkę dla całego tekstu (może być np. Times New Roman). Tu warto się z nami skonsultować, gdy w tekście są znaki specjalne lub obcojęzyczne. Ale akurat proponowana czcionka Times New Roman ma bardzo duży zakres znaków.

Możesz używać w tekście standardowych marginesów z podstawowych ustawień Worda, ale jak sobie ustawisz inne, to nie problem.

Pamiętaj! Książek nie przygotowuje się do druku w Wordzie tylko w specjalnych programach, u nas Adobe InDesign. Nie opłaca się więc jakoś specjalnie formatować tekstu w Wordzie, bo Twoje ustawienia z Worda zostaną usunięte a nowe wartości składu tekstu zostaną ustawione w programie Adobe InDesign zgodnie z opracowanym layoutem (graficznym projektem wyglądu) książki.

Obalmy też pewien mit tzw. znormalizowanego arkusza tekstu. Niektórzy błędnie informują, że tekst do składu musi mieć jakieś konkretne wartości: czcionka 12 punków, że tylko Times New Roman, interlinia półtora wiersza, marginesy takie a nie inne itp. Stop. Składaczowi to do niczego nie jest potrzebne. W kilka minut sformatujemy sobie tekst tak, jak będziemy chcieli. Często takie wymagania można spotkać na stronach wydawnictw. Wynika to z tego, że na etapie przyjmowania tekstu jest on drukowany do przeczytania i nie ma komu go sformatować. Po ilości tych znormalizowanych stron osoba przyjmująca tekst pozna też mniej więcej objętość dzieła.

Dla nas jakieś szczególne formatowanie potrzebne nie jest. Oczywiście jak umiesz w tak ładny sformalizowany sposób sformatować tekst, to będzie to dodatkowy atut u wydawcy, świadczący o znajomości Worda – co może mieć znaczenie przy następnych etapach pracy z redakcją i kolektą.

Bold, Kursywa itp.

Jeśli docelowo w książce pewne zdania, słowa czy znaki mają mieć odrębne formatowanie, typu Bold czy Italik należy zrobić to w Wordzie. Tę informację składacz przeniesie do złożonej publikacji.

Nagłówki, rozdziały

Nagłówki rozdziałów mogą (ale nie muszą) rozpoczynać od nowej strony. Wtedy wstawiamy tzw. „podział strony” przed nagłówkiem.

Jeśli w Wordzie świadomie pracujesz ze stylami, możesz do formatowania nagłówków wykorzystać istniejące w Wordzie style typu „Nagłówek 1”, Nagłówek 2” itd.

Jeśli jest to problem, w formatowaniu nagłówków użyj większej lub pogrubionej czcionki, tak aby można je było odróżnić.

Jeśli układ publikacji jest bardziej skomplikowany ponumeruj nagłówki, np. według takiego schematu:

1, 2, 3

1.1, 1.2, 1.3 …

1.1.1, 1.1.2, 1.1.3 …

itd.

Możesz tę numerację wstawić nawet przy założeniu, że ostatecznie w publikacji jej nie będzie (bo np. będzie tylko gradacja wielkością lub kolorem czcionki), ale takie ponumerowanie ułatwi składaczowi poznanie tekstu i poruszanie się po publikacji.

I wiadomo, w nagłówkach i śródtytułach nie dajemy kropki na końcu.

Spis treści

Jeśli tekst książki zawiera większą hierarchię nagłówków niż kilka głównych rozdziałów ZAWSZE do publikacji dołóż spis treści.

Spis treści w Wordzie tworzy się automatycznie, jeśli nagłówki są formatowane za pomocą stylów.

Dedykacje, motta, cytaty, wyróżnienia

Fragmenty tekstu, które chcemy w złożonej publikacji jakoś wyróżnić (tzn. sformatować inaczej od tekstu podstawowego) warto w tekście Worda oznaczyć je w jakiś łatwy do wyłapania przez składacza sposób. Możliwości jest sporo:

– możesz oznaczyć takie fragmenty innym kolorem,

– możesz sformatować je mniejszą czcionką lub dać np. „do prawej”

– może po prostu przed takim tekstem napisać „wyróżnienie” a po nim „koniec wyróżnienia”.

Każda forma jest dobra, która pozwoli składaczowi łatwo to zrozumieć.

Są też słabe formy wyróżniania, których nie polecamy, bo stwarzają dodatkowe prace. Jeśli więc nie musisz koniecznie, to nie używaj do takich wyróżnień tabel, ramek czy tła tekstu. Nie zawieraj też tekstów w jakiś kształtach graficznych z Worda.

Dialogi a listy wypunktowane

Nie stosuj automatycznych list wypunktowanych do zapisania dialogu. Te piszemy po prostu jak zdanie. Czyli na początku kreska (pauza, pół-pauza), potem spacja i piszemy normalnie.

Natomiast, gdy coś wyliczasz, tworzysz listę czegoś po dwukropku, wtedy stosuj listy wypunktowane.

Znacznik tej listy nie ma żadnego znaczenia, choć najlepiej w całości testu stosować ten sam.

Większej uwagi wymagają listy wielopoziomowe. Najlepiej, aby w całej publikacji zawsze były sformatowane w taki sam sposób.

Ramki

Zastosowanie ramek bądź innych kontenerów tekstu skonsultuj przed oddaniem tekstu.

Najlepiej nie robić takich rzeczy a tekst do wyróżnienia oznaczyć w inny sposób: kolorem, formatowaniem czy nawet wtrąconym opisem.

Wiszące spójniki

W normach składu w języku polskim spójniki „a, i, o, u, w, z” nie powinny się znajdować na końcu wiersza. Jako znaki pojedyncze wyglądają na końcu linijki słabo i dlatego często nazywamy je „wiszącymi spójnikami”. Ale nie musisz się o to martwić. W dokumencie Worda zostawiamy je tam, gdzie są. Dopiero na etapie składu o ich prawidłowe ustawienie zadba składacz tekstu w programie Adobe InDesign.

Przypisy

Przypisy w Wordzie wstawiają się i numerują automatycznie. W Wordzie jest funkcja „Wstaw przypis dolny”. Nie ma potrzeby więc pilnowania ich numeracji. Jak skasujesz jeden w środku tekstu, to kolejne zmienią swoje numery na właściwe.

Zawsze stosuj przypisy dolne! Potem przy projektowaniu publikacji można zdecydować, że będą one jednak przypisami końcowymi (np. na końcu rozdziału).

Formatowanie przypisów (kursywa, bold itp.) zależy od przyjętej metody stosowania przypisów i powinno być jednolite dla całej publikacji.

Tabele

Tabele wstawiamy w tekście w miejscu, gdzie mają być w publikacji.

Nie ma potrzeby formatowania ich jakoś specjalnie. Ich ostateczny wygląd powstanie w trakcie projektowania publikacji w programie Adobe InDesign. Ale oczywiście, jeśli to potrzebne, zaznacz w tabeli, co uważasz za słuszne dla swojej prezentacji danych.

Uwaga: Przeważnie piszemy tekst w Wordzie, mając ustawiony rozmiar strony na A4. A książki często są w formacie mniejszym, B5 czy A5. W Wordzie zmieści się więc np. 10 kolumn z danymi, ale w zaprojektowanej (mniejszej) publikacji już te kolumny się nie zmieszczą. Często nie pomaga nawet drastyczne pomniejszenie wielkości czcionki. Czasami taką szeroką tabelę trzeba przenosić na nową stronę w układzie pionowym, a to już nie zawsze ładnie wygląda.

Zatem przy tworzeniu tabeli, zastanów się, jak ona może wyglądać na pomniejszonym rozmiarze strony.

Indeksy nazw, nazwisk itp.

Tworzenie indeksów rozpoczyna się na etapie pracy w Wordzie i jest to czynność przypisana redaktorowi tekstu.

To właśnie redaktor zaznacza w tekście dane słowa specjalnymi znacznikami tworząc tzw. odsyłacze, które pozwalają na ich podstawie wygenerować indeks z numerami stron.

Padają tu pytania o automatyzm. Niestety nie ma możliwości automatycznego zaznaczenia wszystkich nazwisk czy miejscowości. Ktoś musi ręcznie takie dane oznaczyć w tekście.

Jest natomiast możliwość oznaczenia słów z przygotowanej listy. Choć i tu są trudności, bo oznaczenie „Kowalski” nie zaznaczy odmiany „Kowalskiego”.

To pewne uogólnienia, indeksy to sprawa bardziej skomplikowana i ma sporo opcji, dlatego zamiar stworzenia indeksu zgłaszaj i redaktorowi i składaczowi.

Separator tekstu – asteryks

Czasami w tekście chcemy oddzielić pewne jego partie, nie robiąc nowego rozdziału. Służy do tego separator tekstu nazywany też asteryksem. A w praktyce chodzi o tzw. trzy gwiazdki rozdzielające tekst (* * *).

Ich formatowanie w tekście w Wordzie nie ma większego znaczenia. Ważne, aby ich stosowanie było zawsze takie samo. Ich ostateczny wygląd, jak i odległości od tekstu, powstaną na etapie projektu publikacji, już poza Wordem.

Podpisy zdjęć, wykresów, infografik

Podpisy obiektów zawieramy w tekście Worda pod lub nad danymi obiektami. Najlepiej zawsze tak samo. Czyli np. „Tytuł rysunku” nad rysunkiem a „Źródło” pod rysunkiem. Ale są tu różne pomysły, ważne, aby przy każdym obiekcie prezentować podpisy w taki sam sposób.

Podpisy rysunków warto ponumerować (Rys. 1, Rys 2, itp.)

Jeśli w tekście są różne obiekty najczęściej nadaje im się odrębne numeracje, czyli Rysunek 1, 2, 3 itd.; Fot. 1, 2, 3 itd., Tabela 1, 2, 3 itd.

Spisy

Jeśli chcesz, aby publikacja miała spis zawartych fotografii, rysunków czy tabel nie musisz ich robić w pliku Word. Chyba, że mają one mieć np. inne nazwy niż podpisy tych obiektów.

Standardowo podczas składu podpisy obiektów otrzymują swój jednorodny styl, często numerowany. Składacz z łatwością z kolejnych tych podpisów zrobi spis występujących obiektów.

Czego nie można robić w pliku tekstowym?

Jak wspomniano wyżej, tekstu w Wordzie nie ma sensu jakoś strasznie formatować. Wystarczą podstawowe style, zaznaczenie formatowań miejscowych (bold, kursywa), prawidłowe wstawienie nagłówków, przypisów, podpisów obiektów itp.

Zdarza się jednak, że spotykamy teksty z błędnym przygotowaniem. Pamiętaj zatem o kilku rzeczach:

  • nie układaj na siłę materiału w Wordzie tak, jak niby on ma się znaleźć na docelowej stronie książki. Nigdy nie będzie to złożone tak samo, jak to sobie poukładasz, to technicznie niemożliwe;
  • pamiętaj, że każdy akapit MUSI zakończyć się Enterem. Nie można do następnego akapitu przechodzić tabulatorami czy spacjami;
  • nie stosuj specjalnych ani ozdobnych czcionek w tekście (jak my nie mamy licencji na taką czcionkę i tak nam się ona nie wyświetli);
  • nie likwiduj „wiszących spójników” (było o tym wyżej);
  • pod żadnym pozorem nie stosuj tzw. miękkiego łamania wiersza za pomocą Entera z Shiftem;
  • nie stosuj tzw. twardych spacji na stałe łączących dane znaki. To na etapie składu, już w programie Adobe InDesign, wyłapywane są wyrażenia, których nie można dzielić;
  • nie stosuj do wcięć akapitowych tabulatorów ani kilku spacji;
  • nie formatuj tekstu w kolumny, łamy;
  • bardzo uważnie stosuj podziały sekcji i podziały stron. Nam (składaczom) najczęściej są one niepotrzebne bo, jak tu już było parę razy, układ tekstu w złożonej książce zapewne będzie zupełnie inny, jak ten przygotowany w Wordzie;
  • nie wklejaj do Worda tekstu ani innych rzeczy skopiowanych ze stron internetowych, w 99% spowoduje to problemy;
  • nie umieszczaj tekstu ciągłego w ramkach, tabelach, kształtach z Worda itp. Tekst akapitowy ma być niczym nie ograniczanym ciągłym tekstem;

Jeśli nie jesteś czegoś pewien/na dzwoń do nas śmiało i zawsze podpowiemy, jak i co przygotować.

Fotografie, wykresy i infografiki

Nazwy plików zdjęć

Jeśli dostarczasz nam do składu zdjęcia, fotografie czy np. wykresy w odrębnych plikach nazwij je w sposób uporządkowany, np. z numeracją odzwierciedlającą występowanie w teście.

Niestety nie przyjmujemy do pracy plików, zwłaszcza jak jest ich dużo, nazwanych bez przynależności: „image282637373”, „foto7s7hsn”, czy „moje-zdjecie-teraz”, „bez nazwy 172”, „Wladysław” itp.

Dobrze nazwane pliki mogą mieć np. takie nazwy:

„rozdzial-1-fot-23”

„rozdzial -1-fot-24”

„rozdzial -1-fot-25”

„rozdzial -1-fot-26”

Na takie nazewnictwo jest oczywiście sporo pomysłów. Masz swój, to skonsultuj z nami, czy my takie nazewnictwo zrozumiemy.

Uporządkuj zatem swoje materiały, nazwij je tak, aby składacz nie musiał szukać ich po samym wyglądzie.

! Ważne. Nazwy plików zdjęciowego a jego podpis w tekście książki to dwie różne rzeczy. Przykładowo plik zdjęcia może się nazywać „Rozdział I – Foto nr 1”, a w tekście w Wordzie opis tego zdjęcia może brzmieć  „Foto nr 1. Tygrys Bengalski”.

Nazywając pliki nie wstawiaj więc do nich ich podpisów, które mają wystąpić w książce.

Fotografie, zdjęcia

Takie obiekty dostarczamy zawsze jako odrębne pliki. Oczywiście ich wizualizacje mogą być pozostawione w tekście, aby składacz widział, jakie zdjęcie ma być w danym miejscu, więc jeśli na etapie pisania publikacji wstawiałeś zdjęcia, to je tam zostaw.

Natomiast wszystkie zdjęcia prześlij dodatkowo w postaci plików TIFF, JPG itp.

O rodzaj plików zawsze zapytaj. Może masz pliki z programu Photoshop czy innego, ale my możemy nie mieć takiego programu, możemy danego pliku nie otworzyć ani nie mieć możliwości jego konwersji na inny przydatny. Przykładowo modny ostatnio program Canva ma sporo ograniczeń i efekty pracy w tym programie często nie nadają się do druku.

Zatem rodzaj przesyłanych plików zawsze konsultuj. Tu jest zbyt dużo opcji, aby opisać to jednoznacznie. Przykładowo czasami plik PNG się nadaje a czasami nie. Czasami zawartość danego PDF jest dobra do druku a czasami niestety nie.

Nie chcemy tu wyznaczać jakiś kategorycznych norm, po prostu każdorazowo sprawdzamy nadesłane pliki i określamy, czy są one zdatne do druku.

Rozdzielczość zdjęć

Określenie, czy jakieś zdjęcie nadaje się do druku, nie jest takie proste. Właściwie do druku nadaje się wszystko, pozostaje tylko kwestia czy akceptujemy jakość tego wydruku.

Są tu często podawane ogólne zasady, że zdjęcie ma mieć w swoim rozmiarze przeznaczonym do druku tzw. rozdzielczość 300 dpi.

Tak, ale czasami osobom przygotowującym publikacje trudno to określić. Tutaj też polecam zawsze nadsyłać materiały do sprawdzenia u nas, a my określimy, czy dane zdjęcie jest dobre do druku.

Pomijając szczegółowe kwestie techniczne, podajemy często taką dość może ogólną ale prostą poradę: warto sprawdzić, ile waży dany plik, tzn. ile ma kB. (Sprawdzamy to we właściwościach zdjęcia). Zdjęcie dobrej jakości może ważyć od kilku do kilkudziesięciu MB. Zdjęcia o wartościach 500 kB pewnie też przejdą w druku w jakimś mniejszym rozmiarze, ale zdjęcie poniżej 200 kB najpewniej wydrukuje się bardzo źle. Pamiętaj, że to zasada dość ogólna i przybliżona.

Zdjęcia z internetu

Bardzo często nasi klienci pytają, czy zdjęcia z internetu, takie pobrane z jakiejś strony internetowej, nadają się do druku?

Niestety, nie! Zdjęcia umieszczane na stronach internetowych zawsze są zoptymalizowane (pomniejszone), aby się szybciej wyświetlały i nie mają pełnych informacji, takich jakie posiadało zdjęcie bezpośrednio z aparatu fotograficznego.

Oczywiście można je lekko poprawić i wydrukować, ale ich jakość w wydruku zawsze będzie słabsza od oryginału.

Pamiętaj więc, że jeśli korzystasz ze zdjęć pobieranych ze stron internetowych, nie możesz potem mieć pretensji do ich jakości na wydruku.

Zdjęcia w pełnej jakości kupuje się w tzw. bankach zdjęć, np. w Adobe Stock, gdzie po opłaceniu zdjęcia mamy możliwość pobrania zdjęcia w dużej rozdzielczości.

Wykresy, infografiki

Wykresy można przygotować w programie Word, a już lepiej w programie Excel.

Te w Wordzie pozostawiamy w miejscach, gdzie mają być w tekście. I to bardzo ważne: Nie zamieniamy ich na zdjęcie. Muszą pozostać dla składacza w formie edytowalnej.

Wykresy w Excelu dostarczamy jako odrębne pliki a do ich nazewnictwa stosujemy powyższe zasady jak do zdjęć.

Można dostarczyć wykresy już zupełnie gotowe, czyli obrobione przez kogoś w programie typu Adobe Illustrator. Można je zapisać w plikach Ilustratora (AI) lub wyeksportować do plików EPS.

Podobnie jest z infografikami (schematami, mapami myśli, itp.). Często robione są one w Wordzie i do składu trzeba je praktycznie robić od nowa. Najlepiej aby były one tworzone w programie, który stworzy je w tzw. plikach wektorowych (Illustrator, Corel itp.).

Jest też sporo darmowych i komercyjnych programów oraz aplikacji on-line, które ułatwiają przygotowanie wykresów i infografik. Jednak trzeba tu bardzo uważać, jakie pliki gotowe można z pobrać. Często wynikiem takich programów jest tylko plik zdjęciowy (PNG, JPG). Niestety takie pliki słabo nadają się akurat do drukowania obiektów z liniami, te mogą być nieco rozmyte itp. Sprawdzając taki program do użycia, musisz być pewny, że wygeneruje on plik wektorowy np. EPS.

Przygotowanie wykresów i infografik, ich dostosowanie do wydruku to obszerny temat. Ich przystosowanie do wyglądu publikacji jest zawsze dodatkową i kosztowną pracą.

Zawsze warto przed rozpoczęciem pracy z wykresami, schematami skonsultować się z jakimkolwiek grafikiem przygotowującym publikacje do druku.

Zakończenie

Mamy nadzieje, że powyższa porcja wiedzy jakoś Ci się przyda. Ze względu na objętość artykułu zagadnienia są na pewnym poziomie ogólności. Publikacje są różne, a autorzy mają naprawdę sporo różnych pomysłów i nie sposób opisać wszystkich możliwych sytuacji.

Gdyby cokolwiek po tym artykule było dla Ciebie niejasne, czujesz, że nie do końca wiesz, jak przygotować jakiś element swojej publikacji, zawsze możesz do nas zadzwonić i skorzystać z darmowej konsultacji.

Ostatnio dodane wpisy

Wpisy w kategoriach